REKLAMA





Promowane ADOPCJE

Rudi (piesek)


Baron (piesek)


Sunia (suczka)


Sonia vel Hera (suczka)


Szara (suczka)





stat4u
Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Józefowie - w Nowym Domu - Saba, suka, 4 lata wstecz

Saba (ID: 554) - w Nowym Domu


Data dodania ogłoszenia: 21:47, 06.05.2013 | Aktualizacja: 23:12, 06.12.2013
Ogłoszenie dodane przez: rubaszny



Saba


Gatunek: pies
ID: 554
Imię: Saba
Płeć: suczka
Wiek: 4 lata

Status: Ma Dom.

Charakter:
SABA to około 4 letnia suczka, która trafiła do schroniska 25 listopada 2012 r. Przywieziona z Radziejowic k/Żyrardowa, ze swojego dotychczasowego domu, w którym mieszkała 3 lata, ale nie mogła już w nim dłużej pozostać. Dotychczasowi właściciele Saby zrzekli się praw do suni, sami szukali kontaktu z kimś, kto od nich zabierze Sabę, trafiło na wolontariusza z naszego schroniska i tym sposobem Saba wylądowała pod opieką Fundacji Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Józefowie.

Spytacie o powody oddania... Cóż, samo życie. Saba mieszkała w kojcu, gdy ją sporadycznie wypuszczano cieszyła się do tego stopnia, że skakała na ludzi i to stało się głównym powodem oddania. Żywiołowość, skoczność, siła... A ponieważ w domu było 5-letnie dziecko, strach o to, że Saba je przewróci, że na nie skoczy, czy podrapie był silniejszy niż miłość i przywiązanie do psa, no i to tak... dalszy ciąg już wiadomy... Saba zamieszkała w schronisku.

Obecnie zamieszkuje boks w sektorze A. Początkowo mieszkała sama, bo nie znaliśmy na tyle jej charakteru, żeby mieć pewność jak by się dogadała z innym psem. Można było przypuszczać, że nie byłaby za szczęśliwa, była zaborcza przy jedzeniu, łapczywie pochłaniała zupę, czy chrupki, myśleliśmy że w sytuacji zagrożenia, mogłaby konkurentowi od miski okazać niezadowolenie. Saba nie trafiła do nas w dobrym stanie fizycznym – widać było jej żebra, przez ostatni miesiąc w dotychczasowym domu (info od dotychczasowej właścicielki) mocno schudła, chorowała, jadła swoje wymiociny. Może dlatego tak gwałtownie zachowywała się przy jedzeniu, chcąc nadrobić to, co straciła.

Po jakimś czasie sytuacja się unormowała, sunia przytyła, nie rzuca się już tak na jedzenie, codziennie ma zapewnioną ciepłą zupę i suchą karmę. Obecnie Saba mieszka z psim kolegą - samcem Sylwestrem.

SABA w schronisku zaczęła wychodzić na spacery. Zachowanie w lesie – nienaganne. :) Mimo, iż sunia wcześniej nie widziała obroży, smyczy – dała sobie bez problemu założyć i jedno i drugie i jeszcze szelki dla bezpieczeństwa na dodatek. Na smyczy chodzi super, węsząc w lesie miliony nowych dla niej zapachów. Jakby ktoś przed nią ściągnął kotarę i pokazywał – zapach mchu, kory, liści, piaszczystej ziemi... a wszystko z gwałtownością, z jaką tylko może pachnieć las. Może jeszcze nie za bardzo jej wychodzi „chodzenie prosto”, troszkę się mota – tu skręci w lewo (do listka), tu w prawo (do krzaczka), a tam zakręci się w kółko, ale ponieważ dopiero zaczyna przygodę ze spacerami, należy jej to wszystko wybaczyć.

W stosunku do człowieka, co widać po zdjęciach Saba jest fantastyczna. Nie wykazuje agresji, jest nim zainteresowana. Daje się bez problemu wyczesać. Jest stęskniona kontaktu.

Na widok innych psów w lesie zaczyna się niepokoić i szczekać. Robi „stójkę” i obserwuje. Dotychczas nie znała innych psów, oprócz 4 kilowej suni, w dotychczasowym domu. A tu nagle trzeba przejść koło tylu boksów, koło tylu psów, wszystkie hałasują, skaczą – nienajlepsze środowisko do poznawania prawdziwych zachowań i relacji, które zapewne byłyby inne na neutralnym, spokojnym gruncie.

Saba jest już wysterylizowana, zaszczepiona, zaczipowana.

Jeśli chcesz poznać Sabę, dzwoń, pisz, pojedziemy do Schroniska, pójdziemy z sunią na spacer i kto wie..? Może wrócicie razem do domu :)






Więcej zdjęć: